Marzy mi się mały światek, mały domek, mały kotek, cicha muzyka, dużo kwiatków i żebym znowu była spokojna i miła. Żeby smutek był słodki, żeby drzewa owocowały, żeby pisało się tylko listy, żeby ktoś czasem puszczał latawce. Marzą mi się prawdziwi gentlemeni noszący w torbach dobre, mądre książki, marzy mi się pianino w salonie i szuflada pełna guzików, małe pierścionki i śpiewanie od rana. Tak, i koniecznie pranie. Ale tak naprawdę, naprawdę, naprawdę mi się marzy.












